Kategorie

the blues came in and met me

truskawki, muscatel i

…czekolada!

tęsknię, brak mi bardzo.

CZEKOLADA


http://youtu.be/ffCmFDzaYyQ

taki ciepły ten czerwiec, taki…

stoję w oknie balkonowym

sączę zimne wino deserowe.

mabursztynowy kolor, muscatel.

kwadrans temu wdychałam zapach lip do kompletu.


teraz obserwuję jak wiatr wygina gałęzie,

dyski płyt tłuką się o balustradę balkonu.

burza się zbliża

patrzę na ludzi próbujących zdążyć przed deszczem

patrzę na samochody śpieszące się bezmyślnie.

pierwsze krople deszczu.

ulga, rozgrzana ziemia weźmie oddech.

zapach mokrego kurzu – babcia zawsze mi powtarzała

że to ozon tak pachnie.

marley’s jammin,

i hope u likejammin too?

to wino,

zbyt ziołowe na miękki deser, ale tym orzechom nie mogę się oprzeć.

czuję ciężkość w dłoniach, w stopach, w głowie.

chwila. a momentary lapse of strength.

dwa błyski, kilka grzmotów

i burzaznowu jest odległa.

bez nadziei dla trawy, bez wody dla życia.

tylko ten zapach

mieszanka orzechów, świeżego masła i mokrego kurzu.

see, i wanna jam it wid you!

dwa zmysły z sześciu.

bo czasem dźwięk i obraz

uśmiecha się do mnie

z ekranu komórki.

pozostałe sztukuję z rzeczywistości.

wącham lipy i dzikie róże.

w lumpeksach wyszukuję jedwabi.

staram się jeść wolniej.

czas się ciągnie, horyzont odsuwa.

i tęsknię i tak.

jammin!


http://youtu.be/ffCmFDzaYyQ

i’m jammed: i hope you’re jammin, too

oda do świata idealnego