Kategorie

powoli się leczę;

organizm potrzebuje energii,

dawne smaki wracają
(zamiast marzeń?).
JEDNOOSOBOWA PRZYJEMNOŚĆ
  • 130g boczku wędzonego
  • 1 dojrzała gruszka (klapsa)
  • garść połamanych orzechów włoskich
  • sos sojowy
  • szczypiorek-dymka
  • pieprz czarny
najlepiej poprosić panią w spozywczym
by pokroiła boczek na maszynie.
odciąć skórę i podsmarzyć z jednej strony.
obrócić, opruszyć pieprzem
i pokukładac kawałki gruszki.
po chwili dodac resztę gruszki
i orzechy włoskie,
podlać sosem sojowym
i smarzyć dalej mieszając
az gruszka się rozgotuje.
pod koniec dodac odrobinę szczypiorku
(te białe końcówki najlepiej).
ja, oczywiście z białym winem.

wypis

Byle nie ruszać.

Biada, ktoś sie pochyla,
rzuca cień, przechodzi do czynu.
Nigdy więcej jakiś głupi Książę
nie powinien grac swej roli do końca,
ażeby kucharz wumierzył kuchcikowi
siarczysty policzek
i nieuchronnie dalsze następstwa.
Jeden jedyny pocałunek i koniec.
Potem wszsytko, co spało,
straszniej niż przedtem
toczy się dalej, jakby nic nie zaszło.
Ale sen Śpiącej Królewny
wciąż jeszcze więzi wszystkich,
którzy wypuszczeni budziliby trwogę.
Gunter Grass,
fragment ze „Szczurzycy”
tłumaczenie Sławomir Błaut.
brzmi, jak wyrażenie siebie,
a to tylko wypis z bajrza-nudziarza.

umyłam okna!

i świat zrobił się taki piękny!

4 dni w gorcach,
rozmowy ze spotkanymi ludźmi na szlaku,
schronisko na starych wierchach
i omlet z groszkiem
wrócą każdemu wiarę w ludzi i cały ten świat.
lubię się uśmiechać,
chcę i mogę.
OMLET ZBYSZKA

  • jajka
  • groszek z puszki
  • masło
  • sól, pieprz
na maśle przysmarzyć groszek
naprawdę na chrupiąco!
ubić białka
stopniowo dodawać żółtka
doprawić.
wlać na patelnię do groszku,
smarzyć bez pokrywki.
i teraz uwaga:
po usmarzeniu jednej strony OBRÓCIĆ!
- może nie łatwe, ale pyszne!

muszę

porobić zapasy

z życia,
bo już
braki widać.

taka pol(s)ka jestem.

zauważyłam,

że łatwiej jest wyrażać
negatywne emocje.
a i tak wciaż niedosyt słów
by sformułować wszystko to,
co boli.
zachwyty są nieme,
wyciszone, wycofane,
bez słów.
czya może jest ich tak mało?
są takie żadkie?