Kategorie

czerwone

 

we wtorek
na całej degustacji win argentyńskich
wszystkie pachniały,
ale większość smaku nie miała.
stąd prosty był to wybór.
no i wreszcie zaopatrzyłam się w kieliszki do czerwonego wina.
dorastam :)
nowe beaujolais pachnie i smakuje jak piwo.
grzane piwo, z cynamonem i koglem-moglem,
trochę kapslem, trochę gumą,
głównie chmielem i bąbelkami.
błe.
ale za to w sobotę…
w sobotę jadę do podkowy leśnej pić wino.

o tym, jak mężczyźni szukają tej jedynej, IDEALNEJ…

to nie było déjà vu

z jednego schematu wpadłam w kolejny

 

nie mam jeszcze szablonu postępowania.

 

bo jednego szanuję za decyzję,

bo drugi był za młody i go przerosło,

bo ostatni był po prostu dupkiem.