Kategorie

ze skrajności w skrajność.

- babciu…?
- yhm?
- czy są wyjątki?
- tak, kochanie, są.
- czy każdy Książę z Bajki okazuje się ropuchą?
- świat jest pełen ogrów, a wyjątki są naprawdę wyjątkowe.
- babciu, a ty miałaś szczęście? spotkałaś taki wyjątek?
- hm. 
wiaraczynicudadogmatyzmciemnotę

lubię wracać, przyjemne jest spojrzenie z dystansu

i cytat z wczorajszego wieczora:

tadeusz dąbrowski
Gdyby
kogoś kiedyś zainteresowała prawda
czasów, w których żyłem,
powiedziałbym mu tak:
Na moich oczach miłość
zamieniała się w seks,
seks w pornografię, 
pornografia
w miłość.
Wielokrotnie. 
Coraz szybciej.
to może jeszcze przepis na ciasto?
amerykanie nazywają je
ANGEL FOOD CAKE
ciasto bez tłuszczu, 
tradycyjna proporcja to 1:1 objętości cukru do białek.
ale moja wersja jest bez cukru – choć słodka!
  • 8 białek w temperaturze pokojowej
  • 1 i 1/2 małej łyżeczki cream of tartar (naturalny stabilizator do ubijania białek)
  • aromat waniliowy, ale NIE OLEJEK! (niekoniecznie)
  • niepełna szklanka mąki (tym razem pszennej)
  • 2 małe łyżeczki proszku ze stewi*
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
nagrzać piekarnik do 160-170 stopni C
formę do babki (tzw z tulejką)
i miskę do ubijania białek 
dokładnie umyć (np octem winnym),
co by na pewno żadnych tłuszczu drobinek nie było.
ubić białka z cream of tartar
i wanilią
powoli dodawać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia
i stevię.
formy NIE natłuszczać
wstawić do piekarnika na ok 35minut
studzić w foremce w pozycji odwróconej
(np na butelce nadzianą).
wcinać na przykład z musem owocowym,
koktajlem owocowym
(bo bita śmietana to cukier i tłuszcz przecież…)
smacznego :) 
*stewia to roślina, nie żadna tam chemia. 
liście, po prostu słodkie liście!!!