Kategorie

o wionśnie mówiła…

sniadania


 

Styczeń

ma biały kolor.

Nie, nie przez śnieg!

Biel jako czystość, dobroć, jasność i rekonwalescencja.

Styczniowa biel jest wyjściem z mroku

Drogą ku światłu, wyjściem z choroby, ze stresu i depresji grudnia.

Gdy widzę lampki i choinki chcę uciekać.

W styczniu godzę się tylko jasne i puste przestrzenie.

Światło dzienne, a jeśli sztuczne to wyłącznie białe.

zapachy toleruję wyłącznie białe i zimno niebieskie,

dużo wietrzę, sprzątam, wstaję rano. Biel.

Biel to nadkolor, kolor wszystkich kolorów, początek, źródło, światło.
Energia!

Teraz już tylko jaśniej będzie, teraz już idzie ku wiośnie.
 Kolejne przesilenie już za mną.

Biały styczeń ma też swoje menu – smaki kwaśne, smaki białe,

Tofu, ziarna, kiełki, a nawet ogórek szklarniowy!

ZUPA Z BIAŁEJ PIETRUSZKI

Bez soli, bez cukru, prosta i bardzo szybka.

• oliwa z oliwek

• cebula cukrowa

• kurkuma

• drobniutko pokrojone ziemniaki

• pokrojona biała pietruszka (dużo)

• sporo rozmarynu

• soczewica czerwona

• woda.

Po kolei, stopniowo do garnka.
Gotować ok. 30 minut – aż soczewica się rozgotuje.

Prawda, że łatwe? Prawa, że pyszne?

p.s.
tym razem dodałam jescze wiórek kokosa,
fajnie pasują :o)

czasem

premiery mają zalety ;P

ODWILŻ

Niebo w kolorze brudnego śniegu. Powietrze gęste od wilgoci. Mgła. Wszystko ma początek i koniec.

o KOŃCACH i o UMIERANIU

Początki, gdy nie pielęgnowane, umykają pamięci, ale to końce przysparzają trudności. Oprócz chyba  śmierci  rzadko udają się klarowne zakończenia. STRACH.

Koniec jest często niejasnym rozmyciem w czasie, w zapomnieniu. Rozmazanie. Rozwleczenie. Rozrzedzenie. Żyjemy w fadeouotach.

Chyba jeszcze gorsze są zakończenia otwarte – jak to dzisiejsze, – bo można je dowolnie interpretować. Zależnie od punktu widzenia i nastroju.

Wieloznacznie niekonkretne. To już? Czy jeszcze? Koniec? Czy nie? Strach przed odpowiedzialnością, podjęciem jednoznacznej, definitywnej decyzji. Bez konkretu – niech się za mnie zrobi, zadzieje, rozwiąże, okaże, wyjaśni samo. NIEZDECYDOWANIE.

Jasne sytuacje dają oparcie. Dopiero prawdziwy koniec jest startem. Pragnę więcej śmierci. Stawiajmy kropki zamiast wielokropków.

 

no i wiem już na pewno, że jedno nieśmiertelne jest – NIEZASPOKOJENIE.

Niespełnienia nie umierają gdy nie mogą się wypełnić. Tylko one nie podlegają nadrzędnemu prawu świata. Tkwi, jest, rozkwita, zimuje, trwa… ŻYJE WIECZNIE. Wielokropek.

NIESKOŃCZONOŚĆ: piękna i tragiczna. Myślnik.

 The love that cannot live

Never dies.  Fade out.

oną

urodziła

urodziła

się

urodzili



oni wszyscy

ona

on

oni

my, wy, oni, on, ona

ono?