Kategorie

POŻEGNANIE JESIENI

zatem baaardzo grecki przepis:

FASZEROWANE WARZYWA Z RYŻEM

ΓΕΜΙΣΤΆ ΜΕ ΡΎΖΙ /Gemista me Ryzi/

danie z pieca, kolorowe – jeszcze!

• dwa duże pomidory*

• dwie równe papryki zielone

• dwie nieduże marchewki

• cebula

• ryż biały surowy
• natka pietruszki

• oliwa z oliwek

• sól, pieprz

• mięta.

/opcjonalnie: bakłazan/

pokroić cebulę, marchewki zetrzeć na tarce.

odciąć pokrywki,
ostrożnie wydrążyć
pomidory i papryki.

środek pomidorów posiekać.

na oliwie udusić cebulę,
potem marchewkę
i posiekane środki pomidorów.

ostudzić.

nagrzać piekarnik do 230stopni.

do uduszonych warzyw domieszać surowy ryż**,
doprawić
natką, pieprzem, i odrobiną mięty,

nafaszerować warzywa***,
nakryć pokrywkami.

wstawić do żaroodpornego naczynia albo brytfanki,

zalać połową szklanki oliwy i połową szklanki wody.

zapiec około 1godziny***.

*należy wybierać jak najtwardsze i mało dojrzałe pomidory, do nie powinno o tej porze roku już stanowić problemu. niestety.
**ilość ryżu według uznania. w grecji jest to zazwyczaj ryż z warzywami, na taką ilość „pojemników” byłoby to ok pół szklanki ryżu. ja lubię jednak warzywa z ryżem. swobodnie, bo nadmiar farszu można zamrozić.

***2/3 pojemności warzywa i nie ubijać. każdy farsz pęcznieje, a z ryżem zwłaszcza!

****gdyby się przypiekały za bardzo – przykryć folią.

zabawy w someliera

no i co dalej?

  • z glonami
  • z morskimi stworami
  • sezamem
  • krążkami ryżowymi sonko…

no to niech będzie MISO!

wrzątkiem zalać krewetki koktajlowe mrożone
wrzątkiem zalać makaron ryżowy wstążki
gorącą wodą zalać trochę glonów wakame.

na patelni na oliwie podsmarzyć
czosnek i krewetki.
dodać pokrojone w kostkę tofu naturalne.
dodac makaron i sezam uprażony.
rozmieszać miso w gorącej wodzie.
na patelnię wrzucić glony – tylko by się zagrzały.

wszystko z patelni do miso wrzucić.
wino wlać w siebie.

p.s. raczej nie wąchać…

no dobrze, jak już tu przywiedzieni zdjęciem jesteście, to wam napiszę, jak to z tym ciastem aranci

było…
…bo było! ach jak było! ach!

• kruchy spód dowolnie ulubiony uprzednio podpieczony

• jabłka kwaśne i jędrne, obrane, na pół poprzecinane i wydrążone

• domowa konfitura wiśniowa, co ja myślałam, że ona jakaś taka porzeczkowo smakująca była

• miód
w miarę leisty
• w wielkim kamiennym moździerzu tłuczone orzechy (laskowe, migdały, włoskie, pistacje i in)

• dawałaś cynamon?

• budyń waniliowy i wszystko co do niego potrzeba – czyli na przykład mleko!

• czekolada gorzka do dekoracji

i ten właśnie wybrany przez ciebie* kruchym spód

(podpieczonym dopiero co)

posmaruj dżemem wiśniowym,

ułóż połówki jabłek (dlaczego ciągle piszę „pomarańczy”?)

posyp orzechami, polej miodem.

zagrzej mleko, zagotuj z budyniem,

nalej gorący na jabłka,
udekoruj czekoladą
(może śmiało się w nim rozpuścić troszkę)

wstaw do gorącego piekarnika
i zapiecz
aż na budyniu będzie piękna skórko-skorupka.

wcinaj ciepłe!

czy tak? dobrze podpatrywałam?

*chyba, że u aranci pojawi się wskazanie na jakowyś konkretny!

stare notatniki. czas.

dziś przeszukując papierzyska

znalazłam stare notesy

- takie podręczne.

ciekawe, jak równomiernie zmienia się ich format:
 

w każdym kilka pięknych zdań, do zacytowania.

z pierwszego – na motto do bloga się nadaje:

„Niekoniecznie trzeba spędzić całe życie w śmietniku.

Można wyjść na przechadzkę do ogrodu…

Niekoniecznie trzeba patrzeć na zaśmieconą ulicę.

Trzeba głowę podnieść czasem do góry.
Patrzeć na niebo.”

      TADEUSZ RÓŻEWICZ.

drugie charakteryzuje mnie/moje kontakty z ludźmi:

„Przyszedł Niepamiętam.

Poszedł Niepamiętam.”

      MIRON BIAŁOSZEWSKI

a trzecie wygląda na własne, choć zaskakujące:

„pomyśl. pomyśl.

pomyśl coś nieodparcie

                        wulgarnego.

jeśli potrafisz.”

chciałabym.

ZIEMNIAKI Z CEBULĄ?

listopad, czyli do lata jeszcze tak daleko…

zapiekanki na poprawę nastroju – super.

węglowodany, słodkości,
ciepłe kolory
czyli
zapiekane

SŁODKIE ZIEMNIAKI I CUKROWA CEBULA!

porcja na 1-2 osoby.
świetne danie wegańskie,
jako danie główne lub dodatek do -
(do mięsa też, bo nie jest bardzo słodke).

• 1 ładny słodki ziemniak

• 1 duża cukrowa cebula

(proporcja 2:1)

• opcjonalnie mała główka czosnku podzielona na ząbki

• oliwa z oliwek, ~2 łyżki

• max 2 łyżeczki amaretto*

• ćwierć łyżeczki tymianku

• sól, pieprz

• łyżka płatków migdałowych uprażonych.

nagrzać piekarnik do 220C.

obrać warzywa, pokroić w 2cm kostkę.

czosnek w całości!

zmieszać oliwę z likierem i tymiankiem

w naczyniu żaroodpornym zalać warzywa „sosem” .

zapiec pod przykryciem ok. pół godziny.

odkryć, piec jeszcze 20minut.

podawać posypane płatkami migdałów**.

sól i pieprz wolę dodawać bezpośrednio na talerzu.

———
*liker amaretto jest mi nienawistny i nie przechowuję go w domu. ale w tym zestawieniu (jedynie?) jest świetny. zamiast amaretto daję czasem 2 łyżeczki rumu i kilka kropel migdałowego olejku do ciasta.
** można posypać migdałami po odkryciu i zapiec z nimi, ale wtedy odpadnie nam element dekoracyjny ;-)

„ukontentowana”

wyszłam po wczorajszym spektaklu.

już dawno zdążyłam zapomnieć jakie to uczucie!