Kategorie

zapiszczało w uszach

rutyna?

rondel ad A do Z, czyli słowa zaczynające się od NIE

ja NIEzasłużyłam

   na ten prezent,

   na uśmiech,

   na uprzejmość,

   na pomoc,

   na sympatię,

   na szacunek,

   na tę przyjaźń,

   na miłość,

   na czułość,

   na opiekę,

   na uwagę,

   na  …

Bajeczka o negatywnym myśleniu, czyli jak dobrze jest żyć w nieświadomości.

Żyła raz pewna dziewczynka,

Była śliczna jak malinka,

Na imię jej było Halinka,

A nazywano ją Czerwony Kapturek.

głupie, nie? no to kończę rymować.

Czerwony Kapturek chodziła codziennie przez las do babci.

- Nie boisz się sama chodzić po lesie?

- Nie, czego mam się bać – odpowiadała radośnie.

Piękne były jej samodzielne spacer:

śpiew ptaków, słońce przeświecające przez liście.

Kapturek wąchała szum drzew, słuchała jak grzyby rosną,

bo otworzyć się na otoczenie można tylko we własnym towarzystwie.

Ale wciąż wszyscy pytali Czerwonego Kapturka:

- Nie boisz się sama chodzić przez las?

- Nie boisz się sama chodzić przez las?

- Nie boisz się sama chodzić przez las?

Te słowa powoli sączyły się do głowy Kapturka.

zaczynała coraz uważniej spacerować po lesie,

coraz ciszej stawiać stopy, nasłuchiwać.

- Nie boisz się sama chodzić przez las?

Rozglądała się, wypatrywała
i próbowała
doszukać się niebezpieczeństwa.

Obawa rosła w jej wyobraźni.

A gdy Kapturek zaczęła się bać chodzić sama po lesie

pożarł ją wilk.

koniec bajki. bez morału. głodna jestem.

TURYSTA: bar mleczny, szczecin, luty, 2008.

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

mmmm….

A WOK A DO

walentynki, tsaaa
wiemy, znamy:
czerwone serduszka,
amorki, karteczki

ale przecież
święto zakochanych może być obchodzone
jako święto jedzenia.

jedzenie i miłość…
miłość i jedzenie?
miłość do jedzenia!

słodki deser podwieczorem,
romantyczna kolacja
i śniadanie do łóżka. mmmm


afrodyzjaki,

jedzenie o magicznych właściwościach.
rozbudza zmysły, drażni wyobraźnię, pobudza?

najsilniej działa oczywiście
korzeń mandragory.
(ponoć jedyny naprawdę skuteczny).

ale lista lżejszych afrodyzjaków jest długa;
otwiera ją najczęściej czekolada,
truskawki z szampanem,
awokado, owoce morza, czosnek,
imbir, por, ostre przyprawy, granaty.

o czekoladzie
– szczególnie ze szczecina –
pisała nie będę. ile można!

ale Persea americana Smaczliwka wdzięczna,
zwana też masłem dżungli,
wydaje się być wyjątkowo trafioną potrawą walentynkową:
bo przecież zima to właśnie sezon na awokado! :o)

wywodzi się z ameryki południowej i środkowej
gdzie uważane było za roślinę silnie stymulująca seksualnie.

jego nazwa pochodził od kształtu:
w języku Azteków ‘ahuacatl’ oznaczał ‘jądro’.

owoc w europie znany dopiero od połowy XVII w.
przywieźli go nam Hiszpanie,
a nie potrafiąc wypowiedzieć oryginalnej nazwy
uprościli ją do ‘aguacate’.

awokado jeść można na miliony sposobów,
lecz lepiej na zimno – od gotowania gorzknieje.

wybierać należy owoce miękkie, zielone i bez plam.
gdy są bardzo twarde (niedojrzałe czyli cierpkie)
– najlepiej zawinąć je w papier
i położyć w ciepłym miejscu na kilka dni.

dojrzałe awokado jest kremowe i delikatne
jak świeże masło,
ma lekko orzechowy posmak.

skórkę umyć, lub najlepiej sparzyć.
ostrym nożem przeciąć wzdłuż
dookoła pestki.
rozdzielić połówki odkręcając jak słoik.
pestkę usunąć czubkiem noża. 

miąższ dobrze jest skropić sokiem z cytryny,
żeby nie zczerniał.

1. posypane solą to najstarszy sposób podawania.

2. gdy śpieszno mi do smaku,
jem awokado łyżeczką
z musztardą – jej rodzaj pozostawiam upodobaniom.

3. awokado z orientalnym sosem 1:1:2:

  • rozgnieciony ząbek czosnku
  • utarty świeży imbir
  • dwukrotna ilość sosu sojowego

składniki zmieszać i odstawić na chwilę,
by smaki się zmieszały.

4. sałatka w awokado:

  • 1/2 szklanki posiekanego mięska krabowego
  • 1/2 krewetek
  • 2 łyżki posiekanego ogórka zielonego
  • 1 łyżkę majonezu
  • 1 łyżkę posiekanej natki
  • sól, świeżo mielony pieprz, papryka ostra
  • sok z cytryny
  • 1 awokado

zmieszać wszystkie składniki farszu,
doprawić i odstawić na chwilę do lodówki.

lekko pogłębić dołki po pestce w awokado
wypełnić farszem, skropić cytryną i przyprawami. 

5. przepis na guacamole już był na tym blogu,
ale co mi szkodzi potówtórzyć?

guacamole to rodzaj sosu robionego na bazie rozgniecionego awokado.
w ameryce południowej w szanującym się domu stoi specjalny do tego celu moździerz.
chałupniczo można awokado podziabać widelcem lub nawet rozmiksować.

nazwa guacamole pochodzi od azteckiego ‘ahuacamolli’ co jest zbitką słów ‘awokado’ i ‘sos’

początkowo guacamole składało się z rozgniecionego awokado,
soli i pomidorów.
teraz obrosło już w cebulę, czosnek, sok z cytryny, czarny pieprz, kumin, oliwę z oliwek,
drobno posiekaną paprykę, jogurt, śmietanę, czy jak u mnie – prażony słonecznik. 

pyszne jest i pasuje zawsze.

a to jeszcze dwa ciekawe przepisy:

http://kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,5501059,P_KOBIETA_PRZEPISY.html


http://www.avocado.org/recipes/view.php/Mango/Avocado/Tartar?recipe_id=991

na walentynki

kup awokado
dojrzałe.

…to be cnotinued.