Kategorie

TUTTI KALAFIORI!

znowu cieknie z dachu, to jednoznacznie jest już jesień.
dziś wprawdzie wyszło słońce – i jeszcze się łudzę patrząc na letnie sukienki…
ale świat pachnie już mokrymi gałązkami topoli.

na straganach dynie, cukinie, tykwy, papryki, śliwki, orzechy, grzyby
i kalafior!

w moim domu rodzinnym kalafior jadło się jako osobny rarytas, najprościej:
na masełku zrumieniona bułka tarta, kalafior ugotowany;
ciepły, polany bułką tartą był jedyny na talerzu.

lubię też ledwo zblanszowany kalafior i brokuły z thiną.
thiną, czyli sosem sezamowym z dodatkiem soku z cytryny,
soli, pieprzu, świeżego czosnku i zielonej pietruszki.

gotowanie kalafiora wymaga sporo odporności – węchowej.
jest wiele sztuczek – mleko, ocet, indiańskie tańce…
ja po prostu solę wodę,
wrzucam łyżeczkę cukru
i odrobinę czosnku – dla zapachu.

KALAFIOR ZAPIEKANY

• kalafior
• 3 dojrzałe pomidory
• pęczek natki pietruszki
• kiełbasa typu sucha krakowska
• 3 jajka
• 3 łyżki oliwy z oliwek
• 3 pełne łyżki mąki
• szklanka mleka
• sól
• pieprz
• szczypta kuminu

ugotować kalafior na chrupko.

rozgrzać oliwę na patelni
i dodać mąkę – jest to lżejsza wersja zasmażki
/dla wielbicieli oryginalnej – 3dkg masła/
nie rumienić, rozprowadzić szklanką mleka.
wystudzić.

kalafior podzielić na drobne różyczki.
suchą krakowską pokroić w kawałeczki
posiekać pół pęczka natki /reszta do dekoracji/
pomidory sparzyć, obrać, pokroić w kostkę.
wszystko zmieszać, posolić, popieprzyć, kuminnąć.

rozgrzać mocno piekarnik.

do wystudzonej zasmażki dodać 3 żółtka.
w dużej misce/garnku wymieszać warzywa i „sos”.
naczynie żaroodporne /z pokrywką/ natrzeć oliwą lub masłem.

ubić pianę z 3 białek.
delikatnie połączyć z resztą tego bałaganu,
przełożyć do naczynia żaroodpornego
zapiekać ok. 30 minut.

podawać skropione cytryną
wraz z resztą pietruszki i piwem pszenicznym!
garniec_złota

…a gdy ktoś nie lubi gotowanych kwiatów …

SAŁATKA ZE ŚWIEŻEGO KALAFIORA

• jędrny kalafior
• kwaśne jabłko
• orzechy włoskie
• świeży czosnek
• ostry żółty ser

kalafior trzeba pokruszyć na bardzo drobne kawałeczki
/często siekam nożem razem z orzechami/.
ser i jabłko zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
czosnek wycisnąć.

cóż tu dużo mówić, całość zmieszać
odstawić do lodówki na ok. 1h.
garniec_zlota

kasztany, lecą z drzewa, jak niegdyś, kasztany.
rudy kasztan ci dałam, nie serce.
jesień idzie, nie ma na to rady.

dzień jak cień

i złość na samą siebie

ekran
obżarstwo
nieprzyjemne
czas

płonne.
bezsensowne.
czas.

zapiekany kalafior bym zrobiła, ale kalafiora nie mam. a na dworze deszcz pada. i tak cały dzień się czymś wymawiam, lub na coś liczę. internet zgubny. czekanie głupie. świat mi koło dupy przelata. niech się skończy dziś, bo mam niechęć do siebie samej. mam rzyga na własne towarzystwo, znowu. czas.

głupia
głupsza
dzisiaj.

AAAAA. ENTUZJAZM PRZYJMĘ!

„zabawa w teatr”

zmęczona jestem, bardzo

może by się przekwalifikować?
ale co ja umiem robić?

nic, nawet ciasto wyszło kwaśne – w cukierni nie przejdzie…

…chociaż do słodkiej latte machiato – mmmm!

dobranoc.
dzień dobry.
dzień dobry ;-)

na dno strychu schowałam już sweter zacerowany
na dno schowałam już sztormiak
na dno

dobranoc

deszczowy poranek sobotni:

ploty przy kawie, występują: d i r.

- no opowiesz mi wreszcie?!
- nie ma o czym.
- ugh
- no nie ma. brak zdarzeń. martwa fala po wietrze, którego nie było.
- …
- napisał mi, że „wszystkie kobiety są takie same”
- ;-D znawca! koneser!
- tsaaa… dobrze, że przynajmniej mężczyźni różnią się od siebie.
- :-D!!! ale i tak nie masz dla kogo gotować.
- well, przyjdziesz w niedzielę na spektakl?
- nie, nie mogę, bo… o której?
- o 20.00. w wytwórni, koncentrat.com

- patrz! słońce wychodzi! idziemy na spacer?!
- chodźmy na targ po warzywa, zrobię leczo!!!

————-
w południe na targu kupiłam dużo,
bardzo smacznych warzyw i owoców:

• cebulek młodych „cukrowych”
• paprykę białą /taką spod samochodu ;-)/
• kabaczek
• cukinię
• pomidory podłużne mięsiste
• śliwki węgierki
• prawdziwe jajka
• kwaśne jabłka
• świeże orzechy laskowe „w czapeczkach” jeszcze

będzie leczo i kruchy placek ze śliwkami,

potrzebuję jeszcze:
• kiełbaskę
• papryczkę chili
• margarynę
• masło
• cukier puder
• mąkę krupczatkę

na parapecie mam przerost bazylii w doniczce
w lodówce wino wytrawne

LECZO
paprykę dobrze jest sparzyć i obrać ze skórki.
pomidory też.
na oliwie zrumienić cebulkę, wrzucić paprykę.
dusić na małym ogniu pod przykryciem.
stopniowo dodawać pokrojone w kostkę
cukinie, kabaczka, kiełbę i pomidory.
na koniec wina wyrawnego haust
i porwane listki bazylii.

KRUCHE CIASTO ZE ŚLIWKAMI
kruche ciasta się sieka, bo nie lubią ciepła rąk. :-/
kruchemu dobrze zaaplikować terapię szokową:
zimne z lodówki wstawić do gorrrącego piekarnika.
czyli 220-240 stopni C. 30’-45’.

• 2 szklanki mąki
• 50 gramów masła
• 100 gramów margaryny
• nie cała szklanka cukru pudru /100gramm/
• 3 jajka
• mniej niż kilogram śliwek

śliwki umyć, wyjąć pestki, rozpołowić lub nawet rozćwiartkować.

przesiać mąkę i cukier puder, zrobić dołek, wbić 3 żółtka.
posiekać nożem. dodać ziiimne masło i zimną margarynę.
siekać aż wszystkie składniki dobrze się rozdrobnią.
/konsystencja kruszonki/.
szybko zagnieść w całość ręką i wstawić do lodówki.

tortownicę/ blaszkę posmarować margaryną i oprószyć bułką tartą.
ubić białka na sztywną pianę z odrobiną cukru waniliowego.

2/3 ciasta rozgnieść na dnie foremki.
nakłuć widelcem.
ułożyć śliwki skórkami w dół.
przykryć pierzynką z białek.
na to resztę ciasta w postaci bądź wałeczków bądź startego na tarce.
upiec na złoto.

gdy ostygnie oprószyć cukrem pudrem.
garniec_zlota

ufff,
lubię cały dzień spędzić w kuchni… ale kto to teraz pozmywa?!
na stole w wazonie orzechy się pysznią
magura ma rację, to już jesień.

Z GDAŃSKA

wstałam o 5.30 by
zobaczyć morza czar
wsłuchać się w szum fal

ale dlaczego smażalnia ryb na plaży w Brzeźnie
musiała nazywać się właśnie „JURAND” ?!

pyszna „pierś z kurczaka”
w klubie żak,
miła ekipa, spektakl udany,
hotel wypasiony
piekarnia szydłowski.

potem spotkanie biznesowe na w.c.
pomyślnie: 5.IX – 7.X w szczecinie.

burza na kabackim niebie
mokre plamy na suficie
sushi

kot mruczy mi na kolanach,
piję gorącą herbatę z pigwy
miód
czuję, że wreszcie wróciłam
- wróciłyśmy obie!

my home is where my cat is.

aż żal, że tylko na tydzień.

NIEDOJRZAŁOŚCI MIARKA

przebrana – zrównoważyć

dojrzałymi gruszkami z pełni lata
dojrzałym serem w pełni smaku

• gruszki
• ser pleśniowy niebieski
• cienkie plastry chudego boczku wędzonego
• śmietana 18%
• orzechy włoskie
• świeżo mielony pieprz czarny

gruszkę na pół przekroić
wydrążyć
serem ciasno nafaszerować
boczkiem owinąć
w naczyniu żaroodpornym ułożyć
zalać śmietaną, posypać orzechami
popieprzyć
zapiec

160 stopni: kwadrans pod przykryciem, kwadrans bez.
garniec_zlota

dojrzałam tę niedojrzałość. STOP.
kota w worku nie kupiłam. STOP.
rudy handlarz nieuczciwy. STOP.
babciu! dlaczego nadal drążę te gruszki???

darmowy hosting obrazków
na jeziorze burza.