Kategorie

ZIELONY SMÓWI

wprawdzie pada dziś deszcz, ale ja gram w zielone!

• 5 dojrzałych kiwi
• 2 kwaśne jabłka
• 3 banany
• sok z 3 pomarańczy
• mleczko skondensowane niesłodzone

dla osób nieczułych na walory wizualne,
polecam ŻÓŁTE KIWI.
słodsza i nie tak ostra odmiana włochatego ziemniaczka.

wszystkie skadniki zmiksować na gładko.

ZIELONY SMÓWI może mieć dwie wersje:

wiosenna na zdrowie
• 2łyżki aloesu

i letnia na zdrowie!
• 70-100ml białego martini extra dry
• kruszony lód
/wszystkie składniki smówiego uprzednio schłodzone/
garniec_zlota

mmm…lubię te czarne piegi w seledynowej masie.
mróweczki.

ALOES I RZEŻUCHA jak dwa bratanki

wiosna!
ufff…
wreszcie po długiej zimie przyszła.

brak witamin+brak słońca = osłabienie.

dziś posieję rzeżuchę.
słońce świeci.

spacer!

w powrotnej drodze kupię nasionka rzeżuchy – cichutkie grzechotanie
w papierowej torebce zawsze kojarzy mi się z dziecięcą radochą…
potem wstąpię do apteki po ligninę i aloes.

aloes dodaje energii.
stosowany „w przewlekłych stanach zapalnych dróg oddechowych, w obniżonej odporności spowodowanej długotrwałą chorobą.” zima jest jak choroba.

1.
najpierw moczę nasionka w letniej wodzie, a gdy mają już śluzową otoczkę, łyżeczką rozprowadzam na mokrej ligninie. /na niczym tak dobrze nie rośnie; wata-papiertoaletowy-chusteczki mają inne zastosowania. ale przecież ligninę tylko do siania rzeżuchy się produkuje ;o>/:
• zjem rzeżuchę za niecałe 2 tygodnie…może z jajkiem?

2.
aloes w syropie. wygodny, słodki i pachnący świeżą zielenią. dolewam do przestudzonej herbaty i wody mineralnej. ale przede wszystkim do świeżo wyciśniętych soków:
• marchewka-jabłko-cytryna-łyżka aloesu!

zagubiona receptura dziadka:
ponoć zalewał on plasterki aloesu
czerwonym wytrawnym winem
i czymś jeszcze,
odstawiał na jakiś czas
a potem odcedzał przez gazę.

- czym mógł być zaginiony składnik?

WIOSENNA ZUPA OGÓRKOWA

ponoć, gdy ma się nadal ochotę na ogórki – jest się nadal młodym… ponoć
gdy pierwszy raz usłyszałam o zmarszczkach
– znalazłam je na swojej twarzy
ZUPA ZE ŚWIEŻYCH OGÓRKÓW!
Może być jedzona na ciepło lub na zimno.
Porcja na 5 osób:

S: nie cierpię kobiecych pism! są takie głupie!
R: no ja namiętnie „czytam” w kiblu
M: ja kupuje, bo filmy dają;
ale głupie są, co roku to samo.
.//.
S: o ja cie!!! ja chce takie buty! o! te! te widziałyście!!! ja!
te chcę! one się modne teraz robią!

• 4 długie ogórki (lub 2 wężowe)
• pęczek szczypiorku
• 4 łyżki masła
• 1/5-2 łyżki czerwonego octu winnego
M: a używacie kremów pod oczy, takie do komputera są
S: co? komputerowy krem?!

• około 0.7 litra warzywnego rosołu
• 1 łyżka mąki
• sól, pieprz czarny
• odrobinę koperku świeżego
• kubek śmietany 18%

M: no ja to mam krem przeciwzmarszczkowy.
o tu, już dawno „japonkę” sobię robię, hi hi. wy nie?!
S: gupia, ja nie mam zmarszczek.
R: nie? pokaż!


Posiekać szczypiorek. Umyć dokładnie ogórki i bez obierania pokroić.
Na maśle poddusić szczypiorek. Dodać ocet. Wlać rosół. Przyprawić,
i rozprowadzić niepełną łyżką mąki. Po chwili wrzucić ogórki i pod
przykryciem pogotować ok. 8 minut.
[Nie ugotować ogórków, bo stracą kolor, smak i zapach!]
Zmiksować całość, pokropić cytryną do smaku.

S: nie!!! nie będziesz z tak bliska na mnie patrzyła!
R: czemu?

Wlać do miseczek, ozdobić kropą śmietany i świeżym koperkiem.
Do zupy można dodać zielonej pietruszki lub estragonu do smaku.
garniec_zlota

ogórki
nawilżają, pachną cudownie, ja mam krem ogórkowy :o>
wiosna.
uwielbiam kobiety, mmmm…

ABSOLUTNIE INDYK,

pod roboczą nazwą „odejście od rozmaitości”
choć może być w wersji kurcznej.
ważne, by dróp w ciup
i drób w dziób
ko-ko-ko…

• piersi z indyka
• oliwa z oliwek
• sól, sól ziołowa
• świeży pieprz
• imbir mielony
• Absolut Currant
• czerwona papryka
• pęczek zielonej piertruszki

Indyka pokroić w bite-size, namoczyć w oliwie z wódką, solą i pieprzem na długo /np. na pól dnia, na noc/.
Spażyc paprykę i obrać ze skórki w miarę możliwości. Pokroić w paski.

Razem z oliwą wlać drobiaka do woka, posypać solą ziołową, szczyptą oregano i łyżeczką imbiru. Polać szczodrze wódką. Pod przykryciem dusić na bardzo małym ogniu.

Wrzucić do indora paprykę, podlać Absolutem i dalej dusić.

Gdy całe mięso się zetnie, wsypać posiekaną pietruszkę. W razie potrzeby skropić oliwą z oliwek i wódką, opruszyć imbirem.

Na minimalnym ogniu pod przykryciem dłygo dusić aż indyk będzie miękki.

KASZA DOŃ
• kasza gryczana
• czosnek
• „kabaczki smażone w oleju” firmy Rolnik
• ewentualnie parmezanem

Ugotować kaszę z czosnkiem. Do garnka z gorącą ugotowaną kaszą domieszać energicznie odsączone kabaczki.
Można odrobinę posypać parmezanem.
garniec_zlota

ratujmy przemysł drobiarski ;-)

Kurczak, czyli kurza influenca.
KKK
Czy kaczki też chorują na ptasią grypę?!
Kurry z
Kurczaka
Krok po kroku:

1. KROK:
• ok.1/4 kostki masła
• 1 duża cebula
• świeży korzeń imbiru 3-4 palce
• 2 ząbki czosnku

2. KROK:
• kilka ziaren kolendry
• łyżeczka curry
• kumin /lub mielony kminek/
• pieprz cayene
• sól
• pieprz czarny

3. KROK:
• 3-4 piersi kurczaka

4. KROK:
• 2 puszki pomidorów /bez dodatków/
• cała doniczka świeżej kolendry /można dopełnić pietruszką/

5.KROK:
• pełny jogurt naturalny
• kilka kropel soku z cytryny

0.
Piersi kurczaka pokroić w małe kawałki /gulaszowe bite-size/. Można namoczyć w oliwie z oliwek i odstawić.

1.
Na tarce o drobnych oczkach zetrzeć imbir. Im korzeń świeższy, tym mniej włókien w obiedzie. Drobno pokroić cebulę i wycisnąć czosnek.
W garnku rozpuścić masło /nie całe/. Zeszklić cebulę, wrzucić czosnek i imbir. Pogotować przez chwilę na małym ogniu.
2.
Wsypać wszystkie przyprawy sypkie: sól. curry, roztłuczone ziarnka kolendry, łyżeczka kuminu /kminku mniej: do smaku/, pieprz. Przykryć, chwilkę pogotować.
3.
Wrzucić kurczaka. Mieszać. /Jeśli jest bardzo suche, dodać łyżkę masła/. drobno posiekać kolendrę i podzielić na 3 części.
4.
Gdy mięso zacznie się ścinać, dodać pokrojone pomidory razem z sosem. I 1/3 świeżej kolendry. Gotować pod przykryciem aż mięso będzie miękkie.
5.
Na koniec wlać jogurt, 1/3 kolendry i kilka kropel cytryny. Powtórzyć krok 2 – lecz umiarkowanie!
6.
Najlepiej smakuje z brązowym lub dzikim ryżem z patelni. Jeść posypane resztą świeżej kolendry. :o>
garniec_zlota

„w dodatku cała w buraczkach
taka to była dziwaczka!”
nie, nie planuję zamachu stanu ;-)

PSTRĄG W FOLII PIECZONY

Za oknem jeszcze boże narodzenie,
choinki w wielu miejscach mają się nadal dobrze…
a mnie się już grilowana rybka śni.
Ech…
Pstrągi można kupić o każdej porze w sklepie i przyrządzić w piekarniku.
Ale świeża ryba,
z pachnącymi ziołami,
„pod chmurką”
mmmmm!
- przepraszam, już nie będę marudziła

JEST FAJNIE!

• po jednym fajnym pstrągu na osobę:
/wypatroszone, ale z głową (i z głową patroszone :o>), z ogonem i skórą, nie filety!/
• dużo świeżego koperku
• sól
• świeżo mielony czarny pieprz /ziołowy i cytrynowy też fajny/
• ziele angielskie
• liście laurowe
• masło
• czosnek
• cytryna
• folia aluminiowa
/Koperek można ewentualnie uzupełnić natką pietruszki. Dla mnie nie koniecznie./

Fajnie jest wcześniej natrzeć mięsko w środku solą z czochem i po kilku godzinach spłukać.

Nagrzać piekarnik mocno.

Do każdej ryby sporo masła włożyć (łyżkę), dużo koperku posiekanego, ząbek czosnku nie za duży wycisnąć, pół listka laurowego, ze dwie kulki ziela angielskiego, sól, pieprz itd…

Szczelnie zawinąć rybkę w folię aluminiową i na ruszcie ustawić brzuchem do góry – żeby masło nie wyciekło. Piec ok. 20-30 minut.

Polać sokiem z cytryny.

Fajnie jest dorobić do tego sosik z jogurtu z ziołami lub nawet z kapką kepczuru. Lub chrzan z jogurtem.
garniec_złota

Tak sobie muszę powtarzać, że fajnie jest…
SMACZNEGO!
w sobote ptasia grypa